niedziela, 2 lutego 2014

"Kochanie nie mam się w co ubrać...!"


Nie znam kobiety, która tak bardzo jak ja chciałaby mieć garderobę, najlepiej wielkości dużego pokoju, w której zmieściłyby się jej wszystkie skarby i zostałoby jeszcze wiele miejsca na kolejne perełki garderoby.

Od kąd pamiętam zawsze chciałam mieć szafę, w której mogłabym poukładać ciuchy kolorystycznie, według rodzaju, materiału itd. Niestety wynajmowanie mieszkania nie pozwala na realizację tak skromnego, choć ogromnie kosztownego przedsięwzięcia. Muszę jeszcze chwilę poczekać na swoje własne M4.


W garderobie najważniejszy dla mnie jest porządek. Nie znoszę kiedy ciuchy gniotą się, są nierówno poskładane. Najbardziej podoba mi się ułożenie ciuchów według koloru. Lubię harmonię. Poza tym większość z Nas wprost UWIELBIA po prostu patrzeć na swoje rzeczy, które idealnie prezentują się na wieszakach, półkach. 




Oprócz ciuchów ważną częścią garderoby są również buty we wszelakich rodzajach. Począwszy od trampek, balerinek, szpilek, sandałów, butów na koturnie, kozaków, kaloszy, botków, klapek na sportowych kończąc. 






Tak czy siak, nawet gdyby garderoba spełniła Nasze wszystkie wymagania to pojawiłoby się odwieczne stwierdzenie:












Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza